Przewiń do treści
12/09/2021 Mariusz Palian

Założenie spółki z o.o. sposobem na podwyżkę składek ZUZ dla przedsiębiorców

Coroczna podwyżka składek na ubezpieczenie społeczne jest najbardziej dotkliwa dla osób samozatrudnionych. Gdy światło dzienne ujrzały plany rządu związane ze zmianą zasad obliczania wysokości składki zdrowotnej, wielu przedsiębiorców rozpoczęło nerwowe poszukiwanie alternatywy chcąc uniknąć kolejnych podwyżek. Najbardziej oczywistym rozwiązaniem nasuwającym się wszystkim zainteresowanym było założenie spółki z o.o. i zostanie jej prezesem na podstawie powołania. Takie rozwiązanie jeszcze do nie dawna gwarantowało brak obowiązku zapłaty składek ZUS.

Podwyżka składek ZUS

Zgodnie z założeniami rządu przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej ma wynieść w przyszłym roku aż 5.922 złotych. Oznacza to rekordowy wzrost wysokości składek na ubezpieczenia społeczne, która według obowiązujących jeszcze zasad obliczania może przekroczyć 1.600 złotych. Zgodnie z zapowiedziami rządu ujawnionymi podczas prezentacji założeń Nowego Ładu, zmianie ulec ma jednak również zasada obliczania wysokości składki zdrowotnej. Od 2022 roku ma nie mieć już ona charakteru zryczałtowanego, a jej wysokość ma zostać ustanowiona na poziomie 9% miesięcznych dochodów przedsiębiorcy. Zmiana zasad obliczania wysokości składki zdrowotnej dotknie zatem każdego przedsiębiorcę o miesięcznym dochodzie przekraczającym w zaokrągleniu 4.500 złotych. Dodatkowo negatywną konsekwencją nowych przepisów będzie brak możliwości odliczenia przez przedsiębiorców składki zdrowotnej od podatku.

Pomysł przedsiębiorców

Co zrozumiałe przedsiębiorcy, których miesięczne dochody przekraczają powyższy pułap rozpoczęli poszukiwanie dla siebie najbardziej korzystnych alternatyw. Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami najkorzystniejszym obecnie rozwiązaniem jest założenie przez takie osoby spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i powołanie się na członka zarządu. Jak wynika ze zgodnego stanowiska organów podatkowych oraz orzecznictwa Sądu Najwyższego wynagrodzenie z tytułu pełnienia funkcji członka zarządu na podstawie powołania nie stanowi podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, ponieważ zarówno art. 6 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych, jak i art. 66 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych nie wymieniają stosunku organizacyjnego pełnienia funkcji członka zarządu spółki prawa handlowego na podstawie powołania jako tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczeń społecznych oraz ubezpieczenia zdrowotnego (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 roku, sygn. III UK 117/18).

Jeżeli zatem członek zarządu nie jest związany ze spółką stosunkiem pracy ani stosunkiem cywilnym, a jedynie stosunkiem organizacyjnym to jego dochód zwolniony jest z obowiązku uiszczania składek na ubezpieczenie społeczne.

Nowy Ład dla powołanych członków zarządu

Przedsiębiorcy, którzy wpadli na powyższy pomysł, z końcem lipca zderzyli się z projektem nowych przepisów. Minister Finansów, Funduszy i Polityki Regionalnej w dniu 26 lipca 2021 roku opublikował projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw. Choć w projekcie ustawy znalazły się przepisy zgodne ze wszystkimi wcześniejszymi zapowiedziami rządu, to wprowadzono do niego również takie, o których rząd wcześniej nie wspominał. W tej grupie znajduje się art. 13 projektu, który dokonując nowelizacji art. 66 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych  nakłada na osoby powołane do pełnienia funkcji członka zarządu na mocy aktu powołania i pobierające z tego tytułu  wynagrodzenie, obowiązek zapłaty składki zdrowotnej. Co więcej, wysokość składki zdrowotnej uzależniono na kształt osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą tj. od wysokości wynagrodzenia wypłacanego w ramach stosunku powołania. Jej wysokość również wyniesie 9%.

Założenie spółki nadal się opłaca

Założenie spółki z o.o. od 1 stycznia 2022 roku przez osoby samozatrudnione nadal się opłaca, choć korzyści płynące z takiego rozwiązania będą mniejsze niż w roku obecnym. Opublikowany projekt ustawy nie przewiduje zmian w art. 6 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Oznacza to, że członkowie zarządu związani ze spółką wyłącznie stosunkiem organizacyjnym będą od nowego roku zobowiązani jedynie do zapłaty składki zdrowotnej w wysokości tożsamej dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Członek zarządu w przeciwieństwie do osoby samozatrudnionej nie będzie natomiast zobowiązany do zapłaty pozostałych składek społecznych tj. składki emerytalnej, rentowej, wypadkowej, chorobowej oraz składki na Fundusz Pracy. Miesięczna łączna wysokość powyższych składek od 1 stycznia 2022 roku ma wynieść ok. 1.200 złotych – w uproszczeniu to właśnie taką kwotę można ciągle zaoszczędzić.

Korzyści tylko dla spółek wieloosobowych

Przedsiębiorcy szukający oszczędności powinni pamiętać, że korzyści związane ze zwolnieniem z obowiązku uiszczania składek ZUS nie dotyczą wspólników jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Jedyny wspólnik spółki z o.o. traktowany jest w myśl art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych jak osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą, a więc zobowiązana do zapłaty składek ZUS. Wyjątek ten ma na celu przeciwdziałanie nadużywania opisanemu zwolnieniu z oskładkowania członków zarządu. Brak powyższego wyjątku mógłby doprowadzić do sytuacji, w której prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej stałoby się marginalne. Zamiast niej rozpowszechnione byłyby jednoosobowe spółki z o.o., w których jedyny wspólnik powoływałby się do pełnienia funkcji członka zarządu.

Pozorny wspólnik

Sposobem obejścia powyższego wyjątku dla wielu osób jest założenie spółki z o.o. z członkiem rodziny (zwłaszcza małżonkiem) lub zaufanym przyjacielem. Struktura takich spółek wygląda zazwyczaj bardzo podobnie: osoba dążąca do uniknięcia składek ZUS jest członkiem zarządu działającym na podstawie stosunku powołania oraz wspólnikiem większościowym posiadającym zazwyczaj co najmniej 90% udziałów w kapitale zakładowym spółki. Pozycja osoby przybranej ogranicza się do bycia wspólnikiem mniejszościowym, częstokroć nieujawnianym nawet w rejestrze przedsiębiorców. Optymalizacja przeprowadzona w opisany powyżej sposób jest jednak wadliwa i przynosi skutek odwrotny do zamierzonego.

Uprawnienia ZUS

Zakład Ubezpieczeń Społecznych uprawniony jest pośrednio do kwestionowania umów takich spółek z ograniczoną odpowiedzialnością oraz ustalania, że zainteresowane osoby podlegają ubezpieczeniom społecznym z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej jako wspólnicy spółek jednoosobowych. Uprawnienia ZUS w tym zakresie potwierdza orzecznictwo. Przykładowo, w wyroku z 5 marca 2020 roku (sygn. III UK 36/19) Sąd Najwyższy potwierdził ustalenia ZUS kwestionującego umowę dwuosobowej spółki z o.o., w której wspólnik dominujący posiadał 97,5% udziałów: „Taka skala większości udziałów (przewagi głosów) oraz sposób jej wykorzystywania nakazuje traktować stosunki pracy w wieloosobowej spółce z ograniczoną odpowiedzialnością na równi ze stosunkami w spółce jednoosobowej. Tytułem podlegania ubezpieczeniom społecznym jest wówczas posiadanie przez wspólnika takiej spółki dwuosobowej statusu wspólnika spółki de facto jednoosobowej.” Podobnie została oceniona pozycja wspólnika posiadającego 99% udziałów (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2019 roku, sygn. II UK 24/18) a nawet 92% udziałów (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 15 listopada 2018 roku, sygn. III AUa 916/18).

Przemyślana optymalizacja

Osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą dążące do uniknięcia podwyżek składek na ubezpieczenie społeczne powinny rozważyć założenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Jeżeli zdecydują się na taki krok powinny przemyśleć strukturę właścicielską oraz rozważyć wprowadzenie innej zaufanej osoby do zarządu. Skoro bowiem i tak drugi ze wspólników jest najczęściej członkiem najbliższej rodziny, to stopień zaufania pomiędzy zainteresowanymi osobami jest bardzo wysoki. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie aby drugi wspólnik zamiast 5% udziałów objął ich nawet 49%. Równie możliwe, co i zalecane jest powołanie takiej osoby do zarządu. Oczywiście takie posunięcie rodzi po stronie przedsiębiorcy pewne ryzyko, ale nie jest ono większe od ryzyka zakwestionowania umowy spółki przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Należy pamiętać, że kontrole zusowskie rzadko przeprowadzane są na bieżąco. Zdecydowanie częściej kontrola odbywa się po kilku latach prowadzenia działalności gospodarczej. Jeżeli ZUS zakwestionuje nieprzemyślaną optymalizację, przedsiębiorca zostanie zobowiązany nie tylko do zapłaty zaległych składek na ubezpieczenie społeczne, ale także naliczonych od nich odsetek nierzadko podwajających wysokość zobowiązania.


Dodaj komentarz